piątek, 20 czerwca 2008

Król Zygmunt jak Batman


Patrząc na postać króla Zygmunta z tej perpektywy ma sie wrażenie, że frunie ponad dachami warszawskiej Starówki niczym Batman nad Gotham City ... (link)

środa, 18 czerwca 2008

go happy, be happy


szczęśliwi ludzie jeżdżą po ulicach miasta dużymi samochodami, mają lepsze widoki na to co przed nimi i być może dlatego patrzą optymistycznie w przyszłość ... (link)

wtorek, 17 czerwca 2008

plugged


w poszukiwaniu potrzebnych od zaraz zasobów energii
... (link)

czwartek, 12 czerwca 2008

sezon na urlopy


Niektórzy juz wyjechali, inni zaraz wyjadą, jednym słowem sezon urlopowy został otwarty. Wszystkim życzę bezpiecznych powrotów z wakacji. Zaś ci którzy zostali, powinni poszukać przyjemnego miejsce na odpoczynek w mieście, jak choćby tego na zdjęciu. Fort Radiowo to doskonała okolica na spacery popołudniowe ... (link)

środa, 11 czerwca 2008

Chomiczówka


pierwsze o życiu poważne rozmowy
pierwsze pomysły, co tu dalej robić
pierwsze porażki i pierwsze sukcesy
pierwsze życiowe prawdziwe stresy
pierwsze zazdrości i pierwsze miłości
pierwsze pogruchotane kości
---

Każdy, nie tylko mieszkający w tym mieście, ma takie miejsce gdzie dorastał i uczył się życia ... (link)

piątek, 30 maja 2008

zajezdnia tramwajowa


zupełnie nagle, okazjonalnie i nieoczekiwanie dla siebie zjawiłem sie w jednej z warszawskich zajezdni tramwajowych i poczułem się osaczony, bo jakoś sie tak zrobiło w kolorze os ... (link)

czwartek, 29 maja 2008

Rum Helka, Kercelak i Tata Tasiemka


U zbiegu ulic: Leszno, Okopowej, Towarowej, Wolskiej i al. Solidarności jest miejsce, które kiedyś tętniło swoim własnym życiem. To Kercelak, czyli największe przedwojenne targowisko Warszawy, które istniało na mapie miasta w latach 1867 - 1944, a nazwę zawdzięcza od pl. Kercelego. Patrząc na pierwszy plan zdjęcia od strony ul. Leszno ciągnęły się stragany z artykułami spożywczymi i odzieżowymi. Od ul. Okopowej handlowano gołębiami, papugami, psami, kotami i innymi zwierzętami. Sprzedawcy wyrobów żelaznych mieli swoje stragany od strony ulic Chłodnej i Ogrodowej (czyli gdzieś, gdzie obecnie znajduje się widoczny w oddali na zdjęciu wieżowiec WTT). Cały plac był podzielony szachownicą wąskich uliczek pełnych starganów, budek i handlarzy, którzy nie dali przejść spokojnie i każdego zaczepiali wołając: Chodź Pan! chodź Pan! Panowało przekonanie, że na Kercelaku można dostać wszystko – nawet tygrysa bengalskiego.

Pomiedzy kupcami jak na każdym targowisku swoje miejsce mieli paserzy handlujący trefnymi fantami, tu były lotne szulernie, gra w trzy karty. Całym tym szemranym światkiem rządził Tata Tasiemka, czyli Łukasz Siemiątkowski - legendarny mafioso przedwojennej Warszawy, który swój majątek zbił na ściąganiu haraczy z właścicieli straganów na Kercelaku. Jego pseudonim pochodzi z czasów przed I wojna światową, kiedy to pracował w fabryce pasmanteryjnej

A Rum Helka? To taka klasyczna warszawska piosenka, która idealnie wpisuje się swą aurą w to miejsce.
... (link)

Rum Helka
Na Wolskiej "Pod Kogutem" -
Tam była zabawa:
Tańczyła Helka klawa,
Wybrany świata cud!
Gibane kawalery, łobuzy, sztajery,
To wszystko z wolskich stron,
Śpiewają Helce w taki ton:
"Rum-Helka, Rum-Helka
Tyś gruba jak ta belka,
Tyś mocna jak ta szklanka,
Masz suknię po kolanka,
Tyś jest dziewczyna fest -
Trzymasz sztajerski gest!"
Tasiemce powiedzieli,
Że Helka jest klawa,
Że z Helką jest zabawa,
Więc Tata zgodził się.
I Helkę sprowadzili,
W melinę wtaszczyli -
Tasiemka ujrzał ją,
Jej powiedział mowę swą:
"Rum-Helka, Rum-Helka,
Tyś gruba jak ta belka, ..."

środa, 28 maja 2008

zza ściany zieleni


Zza ściany zieleni wyłania sie miasto. Wiosna i lato to cudowny czas, widać to także w mym mieście ... (link)

piątek, 16 maja 2008

dawka optymizmu dla pogrążonych w depresji


Na warszawskim niebie, gdzieś między Radiowem, a Bemowem.
Zdjęcie dedykowane wszystkim tym, którzy zestresowani są codziennością, przed którymi trudne wyzwania lub po prostu są w depresji. Niemartwcie się zawsze jest ktoś kto pomoże, wesprze lub poprostu doda otuchy ... (link)

wtorek, 13 maja 2008

ohel



czyli po hebrajsku namiot - czasowa instalacja w miejscu, gdzie w niedalekiej przyszłości powstanie Muzeum Żydów Polskich. Od czasu gdy powstała we wrześniu 2006r. odbywają się tu spotkania, koncerty, dyskusje, wystawy i inne wydarzenia z zakresu kultury i edukacji, których celem jest przekazanie wiedzy o historii i kulturze Żydów na ziemiach polskich ... (link)

poniedziałek, 12 maja 2008

pod Warszawą pod koniec dnia


Zasadniczo to prawda jest taka, że to miasto niespecjalnie się różni od innych miast w tym kraju. Takie same dziurawe drogi, tacy sami prowincjonalni parweniusze, może częściej i mocniej trzeba napinać mięśnie no i pośpiech, wszystko jest na przedwczoraj. Taki to już tutejszy folklor, nikt nie ma czasu zatrzymać się i zachwycić wielobarwną codziennością ... (link)

czwartek, 8 maja 2008

kiedy jestem sam

Pałac Kultury wciąż jest najwyższym budynkiem w tym mieście. Wprawdzie ostatnio pojawiły się plany budowy nowych, wyższych i odbiegających formą architektoniczną od dotychczas powstałych. Jednak jak narazie Pałac góruje ponad miastem, a od czasu do czasu okrywają go chmury nostalgii ... (link)

wtorek, 6 maja 2008

wrapped around


Będąc na dachu Biblioteki Uniwesyteckiej, spoglądam w dół i widzę jak bardzo jestem zakręcony ... (link)

piątek, 25 kwietnia 2008

Informacja dla odwiedzających

Z uwagi na problemy techniczne i ograniczenia czasowe, w najblizszym czasie nastąpią zdecydowane utrudnienia w zamieszczaniu nowych zdjęć.
Zainteresowanym zaleca się cierpliwość

poniedziałek, 21 kwietnia 2008

Sady nocą


Bar mleczny "Sady" potocznie nazywany "U dziada" prezentuje całkiem wysoki poziom kulinarny szczególnie gdy pomidorowa z ryżem lub makaronem (do wyboru) jest w tej samej cenie co porcja budyniu - 2 zł; zaś makaron ze śmietaną i cukrem za jedyne 1,5 zł. Niemniej jednak zawsze gdy widzę bar mleczny mam przed oczami kultową scenę filmu polskiego. A tym wszystkim, którzy skuszą się i skorzystają z zaproszenia WSS Społem Żoliborz, życzę smacznego ... (link)

niedziela, 20 kwietnia 2008

wieczorne spacery


czyli dzięki tablicom informacyjnym wiem ile mam do przejścia stamtąd, tam ... (link)

czwartek, 17 kwietnia 2008

65 rocznica powstania w gettcie warszawskim


Mija kolejny dzień uroczystości upamietniających powstanie w gettcie warszawskim. Od minionego wtorku do soboty włącznie, codziennie odczytywane są przy Pominku Bohaterów Getta nazwiska poległych ... (link)

poniedziałek, 14 kwietnia 2008

garaż świątyni


w poniedziałkowy poranek zarówno centra handlowe, jak i kościoły świecą pustkami ... (link)

niedziela, 13 kwietnia 2008

zmiany, zmiany, zmiany ...


Chwilowy widok na kontrasty miejskie, niebawem nowe apartamentowce będą wszędzie ... (link)

czwartek, 10 kwietnia 2008

graffiti


czyli mury mają głos ... (link)

czwartek, 3 kwietnia 2008

Madonna de E.Leclerc


ludzie przechodzą obok niej codziennie, spoglądając obojętnie ... (link)

środa, 2 kwietnia 2008

21:37; trzy lata po ...


ponad miastem


Na Okęciu to codzienne, cochwilne ... (link)

wtorek, 1 kwietnia 2008

metro Marymont


To ostatnia oddana do użytku stacja warszawskiego metra. Zaś samo metro ma swój początek w 1983 roku, aczkolwiek pierwsze plany budowy metra powstały w 1925 roku. Dziś przejazd metrem od pierwszej stacji na Kabatach do ostatniej na Marymoncie zajmuje około 30 min, codziennie z tej formy transportu publicznego korzysta około 250 tys osób ... (link)

środa, 26 marca 2008

kolejna wiosna


W tym roku jak narazie pokazuje swe zimne oblicze. Mam mimo wszystko nadzieje na naprawdę gorące dni. Niektórzy mówią, że w marcu jak w garncu ... (link)

niedziela, 23 marca 2008

Wielkanoc

Datę świąt Wielkiej Nocy ustalono na soborze w Nicei w roku 325; wówczas również wydłużono czas postu z czterdziestu godzin do czterdziestu dni. Akurat czterdziestu, bo w Biblii liczba ta ma symboliczny wymiar: tyle dni trwał potop, tyle czasu spędził na Synaju Mojżesz, tak długo wędrował po pustyni Eliasz. Oczywiście i Chrystus przez czterdzieści dni modlił się na pustkowiu, dzielnie odpierając ataki podstępnego szatana.
W Nicei ustalono także, że Wielkanoc powinna być święcona w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni księżyca. To znaczy, że święta zawsze wypadną między 22 marca a 25 kwietnia. Ostatnia Wielkanoc miała miejsce 22 marca w 1818 roku; następna tego dnia będzie w roku 2285. Długi weekend majowy połączy się ze świętami dopiero w roku 2038 (chyba że jakiś sobór to zmieni).
Dla Słowian i Germanów początek wiosny symbolizował przebudzenie się do życia po zimowym śnie, dlatego celebrowali ów dzień w sposób szczególny. Współczesna Wielkanoc narodziła się z połączenia dwóch świąt: pogańskiego i żydowskiego, ponieważ w tym samym czasie co chrześcijanie Wielkanoc, Żydzi obchodzą Paschę, Święto Miłosierdzia, upamiętniające wyzwolenie Izraelitów z niewoli egipskiej i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Ową teorię potwierdza analiza językoznawcza: w łacińskim, greckim i rosyjskim jest to pascha, we francuskim paques, a w niemieckim oster i angielskim easter. Tu językoznawcy jako źródłosłów wskazują imię teutońskiej bogini Ostary, będącej opiekunką brzasku, wiosny i płodności.
Wielkanoc poprzedza post, znany na długo przed narodzinami Chrystusa. Umartwiali się już starożytni Egipcjanie, Żydzi, Celtowie, Majowie i Aztekowie. Zwyczaj posypywania głów popiołem znany był starożytnym Egipcjanom i Grekom (papież Urban II uznał ów gest za obowiązkowy podczas synodu w Benewencie w roku 1091). Najstarsza pisanka pochodząca z wykopalisk ma co najmniej pięć tysięcy lat: w niezwykłą moc jaja wierzyli Persowie, Chińczycy i Fenicjanie. W Polsce najstarsze pisanki pochodzą w X wieku. Naukowcy są zdania, że Słowianie znali już wcześniej magiczną moc jaja - chronili swoje domostwa przed złymi duchami, zakopując malowane jajka pod progiem.
Bardzo interesujące są związane z Wielkanocą ludowe wierzenia. Polacy wierzyli, że w Wielki Piątek skoro świt należy obmyć się w lodowatym strumieniu, a potem boso przejść na jego drugą stronę: miało to zagwarantować dobre zdrowie przez cały rok. Po kąpielach w zimnych rzekach i jeziorach liczka panien rzekomo stawały się gładkie i alabastrowe. Podobno tego dnia ziemia pękała, zdradzając miejsca, gdzie zakopano w niej skarby, a topielice wychodziły na ląd. Jeśli ktoś był zainteresowany przepowiadaniem pogody, w Wielki Piątek miał okazję dowiedzieć się, jaka będzie aura przez kolejny rok.
Na jedno należało zwrócić szczególną uwagę – na czarownice. W Wielki Piątek ukrzyżowano Jezusa Chrystusa, zatem świat opuszczony przez Boga tonął w mroku zła, a wtedy łatwo rzucać uroki. Należało pilnować obejścia, nie wpuszczać obcych: jedno złe spojrzenie mogło zaczarować krowę. Zaczarowana krowa przez cały rok nie dawała mleka.
Również z Wielką Sobotą łączy się wiele wierzeń ludowych. Czesi potrząsali drzewami owocowymi, wierząc, że w ten sposób zapewnią sobie obfite zbiory. Jeśli się tego dnia zasiało, można było być pewnym obfitych plonów. Na polskich wsiach parobkowie, szczególnie ci, którzy nie najlepiej znosili post, a w Wielką Sobotę nie mieli zbyt dużo do roboty, urządzali uroczysty pogrzeb dwóm znienawidzonym potrawom: żurowi i śledziowi, którymi trzeba się było posilać przez czterdzieści dni postu. Czasami wieszali ryby na drzewach.
Niedzielny zwyczaj wymieniania się jajkami miał zapewniać siłę, zdrowie i powodzenie; wzmacniał też rodzinne więzy. Parzysta liczba jajek na stole zapewniała pannie rychłe zamążpójście. Woda, w której gotowało się święcone jaja, miała właściwości uzdrawiające; uwalniała zwłaszcza od bólu zębów. Pokruszona i rozsypana dookoła domu skorupka święconego chroniła przed złymi mocami.
W Polsce świąteczny poniedziałek to Śmigus – Dyngus, czyli dzień, w którym wszyscy narażeni są na oblanie wodą. Niegdyś wierzono, że woda „wielkanocna” przysparza oblewanym pannom urody – im bardziej mokre, tym większe szanse na zamążpójście. I ojcowie oblewanych panien cieszyli się: córka mokra w Dyngusa zapewniała dobre plony, i pożytek z trzódki.
i w związku z tym wszystkim wszystkiego najlepszego wszystkim
... (link)
--- --- ---
Na zdjeciu można oglądać wnętrza podziemi pokamedulskiej świątyni na Bielanach

piątek, 21 marca 2008

150 lat Chrystusa przy Krakowskim Przedmieściu


Stanął w tym miejscu w 1858 roku dzięki fundatorowi Andrzejowi Zamoyskiemu. Pierwotnie figura była zrobiona z cementu, jednak działania czynnikow atmosferycznych oraz miejscowych wandali sprawiły, że po 40 latach w Rzymie powstał odlew z brązu.
W czasie swojej obecności w tym miejscu był świadkiem pogrzebów powstańców styczniowych, przy nim modlili się warszawiacy, gdy w 1920 roku do miasta zbliżała się armia bolszewicka. Był świadkiem wydarzeń marcowych w '68, kiedy aktyw robotniczy bił studentów i wydarzeń stanu wojennego '81, kiedy protestujący chowali się przed pałkami ZOMO w kościele za jego plecami. Żegnał zmarłych: Stanisława Moniszkę, Franciszka Żwirkę i Stanisława Wigurę, Pawła Jasiennicę, Jana Kiepurę i Zbigniewa Herberta.

Poczatek II wojny był dla posągu łaskawy, doznał drobnych uszkodzeń. Jednak czas Powstania Warszawskiego to dla figury tragedia. Kościół św. Krzyża przy którym stoi, był miejscem zaciekłych walk. W pierwszych dnia września 1944 roku Niemcy zniszczyli kościół, a podmuch wybuchu zrzucił Chrystusa z postumentu.
Ten obraz utrwalił niemiecki fotoreporter. Chrystus upadły na rumowisku miasta z ręką wzniesioną ku niebu. To zdjęcie doskonale obrazuje tragiczne losy miasta w czasie wojny. Tuż po Powstaniu Warszawskim Niemcy wywieźli rzeźbę z miasta, którą odnaleźli polscy żołnierze w okolicach Nysy wraz z rzeźbą Mikołaja Kopernika. Obie rzeźby powróciły do stolicy, gdzie je naprawiono i mogły powrócić na swoje miejsce. Z udziałem Bolesława Bieruta uroczyście odsłonięto je w dniu 22 lipca 1945 roku.

czwartek, 20 marca 2008

Kopernik była kobietą


To oczywiste, że Kopernik była kobietą! Najlepszym na to dowodem są jej (jego?) włosy, tak powiedziała pewna pani i co? Zatkao kakao! ... (link)

środa, 19 marca 2008

miało być o bobrach, a są kotki


wiosna oszalała i się śniegiem zasypała ... (link)

poniedziałek, 17 marca 2008

memento mori



czyli na wieży kościoła pokamedulskiego przy ul. Dewajtis 3 można oglądać figurę zakonnika o twarzy Tadeusza Łomnickiego w roli Pana Wołodyjowskiego, któremu towarzyszy Hymn Bielański skomponowany przez Michała Lorenca, a śpiewany przez Mietka Szcześniaka głosem przypominającym islamskiego muezzina.

niedziela, 16 marca 2008

niedziela palmowa

czyli za tydzień święta ... (link)

środa, 12 marca 2008

budujesz remontujesz urządzasz


wydaje się, że powyższe hasło reklamowe na dobre przesłoniło mi cały świat ostatnimi czasy ... (link)

wtorek, 4 marca 2008

spod mostu pod most


Przejażdżka Wisłostradą, która biegnie wzdłuż lewego brzegu Wisły zapewnia bliskie spotkania z wszystkimi warszawskimi mostami. Na zdjęciu pod mostem Poniatowskiego widok na most Świętokrzyski ... (link)

poniedziałek, 3 marca 2008

Płatnicza, ulica neoklasycyzmu narodowego


Początek tej ulicy sięga pierwszych lat XX wieku, kiedy Janusz Dzierżawski (architekt) zaprojektował w większość wolnostojących budynków. Dziś dodatkowo atrakcji ulicy dodają wciąż czynne gazowe latarnie oraz wymieniona nawierzchnia brukowa ... (link)

sobota, 1 marca 2008

You can stand under my umbrella


Tuż przed nadejściem z zachodu orkanu Emma, deszcze zaatakowały stolicę na dobre ... (link)

piątek, 29 lutego 2008

na specjalne życzenie ... wiosennie


Rzecz w tym, że w związku z nadchodzącą wiosną szyb windy hotelu Westin zakwitł na zielono. Pokazywanie z wolna rozkwitających pąków wydaje sie być zbyt banalnym przykładem zmieniającej się pory roku, ale jeśli ktoś nalega, to czemu nie? ... (link)

poniedziałek, 25 lutego 2008

odmienna sztuka miasta


Wieczorem jadąc przez miasto stwierdzam rzecz oczywistą, że każdy czas wiąże ze sobą nierozerwalnie architekturę i muzykę, po prostu każdy czas ma swoja Sztukę ... (link)

niedziela, 24 lutego 2008

fast life ... fast food


czyli po tygodniowym odpoczynku witam w codzienności wielkiego miasta, gdzie każdemu się spieszy ... (link)

niedziela, 17 lutego 2008

S'why I'm easy ..... easy like Sunday mornin'


Na zdjęciu widok z ulicy Górczewskiej w kierunku centrum. Jednak dziś jadę w drugą stronę ... (link)
---
wracam za tydzień

piątek, 15 lutego 2008

Europejska Stolica Kultury - Warszawa 2016


Spojrzenie na Warszawę przez pryzmat otaczających ją wokół podmiejskich pól kapusty może być śmieszne, bądź niezrozumiałe. Są jednak ludzie, którzy takie spojrzenie traktują symbolicznie i dla nich jest to inspirujące. Wiecej możecie o tym poczytać tutaj ... (link)

czwartek, 14 lutego 2008

walentynki


Może i jest to puste, może i skomercjalizowane, może też i zamerykanizowane, ale co z tego? Przecież chodzi o przyjemne spędzanie czasu i dobrą zabawę. Dlatego warto było odwiedzić cukiernię Batida przy ulicy Nowogrodzkiej, by skosztować czekoladowego biustu ;-) ... (link)

poniedziałek, 11 lutego 2008

koniec dnia poza miastem


Podmiejskie klimaty: spokój, cisza, brak pośpiechu, przyjazne spojrzenia mijanych osób i pani Halinka ze sklepu, która poleca bułeczki z ziarnami zbóż. Zupełnie inaczej niż w wielkim mieście ... (link)

sobota, 9 lutego 2008

morning fog


kolejny dzień przywitał miasto poranna mgłą ... (link)

piątek, 8 lutego 2008

Takiego miasta już nie ma


Przedwojenna Warszawa, skrzyżowanie ulicy Marszałkowskiej i Alej Jerozolimskich. Kiedyś tak było ... (link)
----------
zdjęcie z zasobów Muzeum Powstania Warszawskiego

czwartek, 7 lutego 2008

Grzybowska róg Żelaznej


To miejsce na przełomie XVIII i XIX wieku było kolebką warszawskiego piwowarstwa. Kiedys o tym pisalem. Dziś tak jak na każdym wolnym skrawku terenu wyrastają tu biurowce, apartamentowce i inne lofty. Historia tego miejsca skryje sie pod ziemią ... (link)

wtorek, 5 lutego 2008

fotograf Warszawy - Eugeniusz Lokajski "Brok" (1904 - 1944)


Podczas spotkania w Muzeum Powstania Warszawskiego z okazji wystawy i promocji albumu zdjęć autorstwa Eugeniusza Lokajskiego. Powyżej autor prezentowanych fotografii Eugeniusz Lokajski oraz dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego Jan Ołdakowski wraz z prowadzącym spotkanie redaktorem Tomaszem Sianeckim ... (link)

poniedziałek, 4 lutego 2008

bziuuuuuu


Komunikacja miejska w godzinach popołudniowo-wieczornego szczytu uwija się jak może ... (link)

niedziela, 3 lutego 2008

warszawskie China Town



Może i nazywanie bloków należących do osiedla "Za Żelazna Bramą" mianem dzielnicy China Town jest lekką przesadą, natomiast bezspornym jest fakt, iż ten rejon miasta upodobali sobie mieszkańcy pochodzacy z krajów azjatyckich, w tym z Dalekigo Wschodu. Świadczą o tym kolejne sklepy i restauracje, które wychodzą naprzeciw nie tylko kulinarnym oczekiwaniom okolicznych mieszkańców ... (link)

sobota, 2 lutego 2008

na rogu Królewskiej i Marszałkowskiej też wysoko


W połowie XVIII wieku za panowania Sasów przy skrzyżowaniu dzisiejszych ulic: Królewskiej i Marszałkowskiej mieściła się Operalnia, była pierwszym w Polsce teatrem zawodowym, choć nie był to jeszcze teatr w pełni publiczny. W 1765 roku zespół polskich aktorów Wojciecha Bogusławskiego wystawił tam pierwsze polskie publiczne przedstawienie teatralne - komedię "Natręci" Józefa Bielawskiego.
To dosyć dawne dzieje, ja jednak pamiętam to skrzyżowanie z czasów pereelowskiej prosperity, kiedy w tym miejscu znajdował sie złoty budynek Orbisu. Sławny o tyle, ze każdy kto chcial wyjechać na wakacje do Bułgarii musiał odwiedzic to miejsce. Dziś po Operalni pozostał kamień upamietniejący to miejsce, a w miejscu gdzie stał "złoty Orbis" znajduje sie oryginalny ze wzgledu na swe krzywe ściany biurowiec: Centrum Królewska ... (link)

piątek, 1 lutego 2008

warszawski Malbork


Warszawskim Malborkiem potocznie nazywany jest kościół znajdujący sie przy ulicy Myśliwieckiej. Specyficzna architektura oraz rozległe zabudowania tłumaczą powyższe ... (link)
Related Posts with Thumbnails

© zdjęcia chronione prawem autorskim

© all rights reserved