nie tylko na Żoliborzu ... (link)
sobota, 19 grudnia 2009
czwartek, 17 grudnia 2009
środa, 16 grudnia 2009
misz masz
czyli wieżowce czasów obecnych ponad blokami z lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych stoją u boku przedwojennych kamienic ... (link)
sobota, 12 grudnia 2009
piątek, 11 grudnia 2009
wtorek, 8 grudnia 2009
Eugeniusz Ajewski - "Kotwa" (1915-2006)
Jako niespełna dwudziestoczterolatek brał udział w walkach we wrześniu '39, następnie aresztowany przez NKWD we Lwowie. Wraca do Warszawy i przystępuje do Armii Krajowej. W Powstaniu Warszawskim walczy jako żołnierz pułku "Baszta" na Mokotowie. Po kapitulacji Mokotowa trafia do niewoli z której ucieka i przytępuje do partyzantki w okolicach Grójca. Po wojnie konczy studia na Politechnice Warszawskiej, które rozpoczął w czasie okupacji. Propagator harcerstwa i sportu (przez 45 lat był sędzią bokserskim). Współtwórca Muzeum Powstania Warszawskiego, autor wielu książek o armii podziemnej w tym monografii "Mokotów Walczy 44", twórca pominków "Baszty" i widocznej na zdjęciu "Kotwicy", która stanęła na szczycie Kopca Powstania Warszawskiego w 50 rocznicę wybuchu powstania ... (link)
poniedziałek, 7 grudnia 2009
czwartek, 3 grudnia 2009
-2°C
Chłodny poranek przypomniał, że pomimo oślepiajacego słońca bliżej nam do zimy niż do lata ... (link)
środa, 2 grudnia 2009
poniedziałek, 30 listopada 2009
niedziela, 29 listopada 2009
city lights
Don't look before you laugh
Look ugly in a photograph
Flash bulbs purple irises
The camera can't see
piątek, 27 listopada 2009
warszawska masa krytyczna
warszawska masa krytyczna (link) w każdy ostatni piątek miesiąca, bez względu na pogodę, porę roku, cokolwiek innego ... (link)
czwartek, 26 listopada 2009
środa, 25 listopada 2009
wtorek, 24 listopada 2009
życie przecież po to jest, żeby pożyć
Niech ktoś zatrzyma wreszcie świat, ja wysiadam
Na pierwszej stacji, teraz, tu!
Już nie chce z nikim ścigać się, z sił opadam
Przez życie nie chce gnać bez tchu
poniedziałek, 23 listopada 2009
niedziela, 22 listopada 2009
ucz się ucz, nauka to potęgi klucz
kolejny mural grupy twozywo (link) na ścianie liceum im. M. Reja, tuż obok galerii Zachęta i ewangelickiego koscioła św. Trójcy.
Oto co mówia twórcy: u zbiegu trzech instytucji, z której każda uparcie reprodukuje własny obraz człowieka – zasadziliśmy drzewo. estetyka, eschatologia i edukacja wrastają głęboko w nasze rezolutne marnowanie czasu. obywatel, owieczka czy odbiorca to powinności, które wypełniać musimy cierpliwie, oczekując kolejnej nagrody i zasłużonej kary. i nie ma możliwości nie grania w tę zabawę: bo jeśli nie kościół, szkoła czy galeria, wszystkiego co ważne nauczy nas stróż prawa, przedstawiciel handlowy albo osobowość telewizyjna. to już druga praca, którą wykonaliśmy razem z galerią zachęta, tym razem z kołem miłośników sztuki. ze względu na położenie i zadrzewienie mural będzie najlepiej widać zimą.
sobota, 21 listopada 2009
czwartek, 19 listopada 2009
empty
Something has left my life
And I don't know where it went to
Somebody caused me strife
And it's not what I was seeking.
...
All my plans fell though my hands
They fell
They fell
Though my hands on me
In my obvious it suddenly seems
Empty
środa, 18 listopada 2009
wtorek, 17 listopada 2009
pokrojona tabliczka czekolady
To może i niewłaściwe tak myśleć o ulicy Chłodnej, której bruk widział tak wiele życiowych tragedii mieszkańców tego miasta, ale życie toczy się dalej i dlatego jakoś tak ...(link)
poniedziałek, 16 listopada 2009
jesiennie
Bachus z Ogrodu Saskiego będący personifikacją jesieni, pomimo niesprzyjającej aury cieszy się ze zbiorów. Można oczekiwać, że wina niezabraknie ... (link)
środa, 11 listopada 2009
wtorek, 10 listopada 2009
20 Jahre Mauerfall / 20 lat upadku muru berlińskiego
"Stawianie murów grozi nam zawsze, to nie jest tylko coś, co minęło z tamtą epoką: mury między ludźmi, między narodami, między bogatymi i biednymi - starajcie się obalać te mury, które będą rosły, albo przynajmniej, nie bierzcie udziału w ich budowaniu." - Danuta Kuroń
--- --- --- --- --- --- --- --- ---
W 20 rocznicę upadku muru berlińskiego przy Krakowskim Przedmieściu odbył się happening upamietniajacy to wydarzenie. Pięć szarych, wysokich na ponad 3 m styropianowych bloków imitujących mur, stojących od niedzieli na rogu Krakowskiego Przedmieścia i ul. Karowej symbolicznie zburzono ... (link)
poniedziałek, 9 listopada 2009
sobota, 7 listopada 2009
weekend ... uff
Nareszcie wolne po ciężkim tygodniu pracy. Szkoda tylko, że najgorsze wciąż czeka. Jedyne co można to nie wpadać w panikę i może sobie pośpiewać? ... (link)
piątek, 6 listopada 2009
liście lecą z drzew
Trzeba uważać, by nie wsiadać do autobusu z liściem na głowie, nikt nas nie poratuje i nikt nam nic nie powie ... (link)
czwartek, 5 listopada 2009
speeding on the subway through the stations
Every eye looking every other way
Counting down ’til the train would stop
I did not notice the passers-by
And they did not notice me
Counting down ’til the train would stop
I did not notice the passers-by
And they did not notice me
środa, 4 listopada 2009
pink not dead czyli duża szklanka różowej oranżady
Maurycy Gomulicki (link) dla ubarwienia rzeczywistości oraz dla przyjemości, urody i rozkoszy uprawia róż. Jego najnowszy projekt to - Światłotrysk, neon parkowy, duża szklanka różowej oranżady - instalacja świetlna przy Kępie Potockiej ... (link)
niedziela, 1 listopada 2009
coroczne cmentarne świętowanie
pańska skórka, obwarzanki, wszechobecne chryzantemy, opadłe liście, wypominki i wszelakiej maści grajki ... (link)
piątek, 30 października 2009
środa, 28 października 2009
poniedziałek, 26 października 2009
smętno
Deszcze, mgły i szarość na dobre opanowały miasto. Najlepiej zaszyć sie w domowym zaciszu i przy kominku rozpocząć smakowanie nastawionych latem nalewek. Jakoś trzeba przeżyć tę smutę ... (link)
wtorek, 20 października 2009
jesiennie
"Samotność, jesień, chmury i drzewa więdnące...
Dziś pogoda... lecz słońce chore - jak tęsknota..."
wtorek, 6 października 2009
piątek, 2 października 2009
koniec Powstania
Po 63 dniach walki zakończył się sen o wolności.
Główny obóz przejściowych mieścił się w podwarszawskim Ożarowie Mazowieckim, na terenie fabryki "Kabli" poprzez który przeszło ponad 11 600 żołnierzy z 15 000, którzy dostali sie do niewoli. W miejscowości tej nastąpiło także podpisanie układu o zaprzestaniu działań wojennych w Warszawie pomiędzy dowódcą na obszar Warszawy SS-Obergruppenfuhrer und General der Polizei Erichem von dem Bach, a upoważnionymi przez dowódcę Armii Krajowej gen. dywizji Tadeusza Bora-Komorowskiego płk Kazimierzem Wincentym Iranek Osmeckim "Antoni" i płk Zygmuntem Dobrowolskim "Zyndram".
środa, 30 września 2009
nastała jesień
Zdecydowanie i w pełni można już poczuć jesień. Mgliste poranki, chłodne i słotne dni, wczesne wieczory jak i z wolna przebarwiające się liscie drzew.
Rzecz w tym, że ja nie chcę rozstawać się z latem, z upalnym sońcem, lepkim asfaltem i egzotycznymi wakacjami ... (link)
środa, 23 września 2009
Akademia Teatralna im. Aleksandra Zelwerowicza

Kiedyś to była Państwowa Wyższa Szkoła Teatralna. Pamiętam przewodniczącą komisji egzaminacyjnej - panią Aleksandrę Górską, która całkiem serio tłumaczła, że z mętnym wzrokiem i ponadnormatywnym wzrostem nie można zostać studentem tej uczelni.
Więcej o tym miejscu tutaj.
czwartek, 17 września 2009
pegazy
Pegaz jest stworzeniem nad wyraz pięknym, niemal doskonałym, dzikim, to znaczy nieoswojonym, nieokiełznanym, wolnym, niezawisłym - zaiste majestatycznym, ale nigdy nie zastygłym w pozie głupkowatych władców.
Przez wieki sądzono, że jest on tworem wyobraźni poetów. Jest to pomyłka niewybaczalna, więcej – krzywda, którą wreszcie trzeba naprawić.
Przez całe tysiąclecia bezimienne generacje koni, dźwigających nieludzkie ciężary i otyłych cezarów, ciągnących pługi przez nieskończone ugory, karmionych biczem, spętanych, zabijanych w bezsensownych wojnach, udręczonych w zawodach hippicznych – wyśniły wyższą i świętą istotę – skrzydlate bóstwo. Był paradygmą. (…)
Dlatego nie będzie przesadą, jeśli powiemy, że święty Pegaz jest tworem wyobraźni zbiorowej. Oczywiście, nie ludzkiej, tylko – końskiej.
Nie można zaprzeczyć, że jest mieszańcem. Budzi to oczywiście odruch niechęci u wszystkich zwolenników czystej rasy. Ale powiedzmy jeszcze raz i z naciskiem: jest jednym z najpiękniejszych i godnych naśladowania mieszkańców naszej planety. Może tylko jego średniowieczny kuzyn, jednorożec, mógłby się z nim zmierzyć w konkursiepiękna, siły i godności. (…)
Natomiast prawdziwym skandalem wydaje mi się, że Pegaz został usidlony przez poetów. W czasach antycznych ani Homerowi, ani Horacemu nie przyszło na myśl, aby dosiadać Pegaza. Stało się to później, w czasach, kiedy mitologię traktowano niepoważnie, jako ozdobnik, pauzę – kiedy obumierało natchnienie, gdy Pegaz był już tylko słowem - a nie istotą nieposkromioną, wewnętrznie niezależną, nic nie mającą wspólnego z tym, co nazywa się pospolicie literaturą.
Istnieje wszelako pewien szczegół, który mógłby usprawiedliwiać roszczenia poetów. Wiadomo, że Pegaz uderzeniem kopyta stworzył źródło Hippokrene, u stóp Helikonu, siedziby Muz. Ale znaczy to tylko, iż z tego źródła mogą pić wszyscy: wędrowcy, osły - także poeci, pod warunkiem, że wracają do źródła, to znaczy do początku. (…)
A poza tym nie było nic, naprawdę nic, co by pozwoliło ściągać Pegaz na ziemię i to w dodatku do takich dwuznacznych celów, jak piśmiennictwo. (…)
Pegaz jest samotny i jedyny.
Biedny Pegazie! To wszystko jest ci obojętne. Jesteś nieśmiertelnym koniem. Wyzwoliłeś się od jarzma, ale zostawiłeś jarzmo tym, którzy się do ciebie samozwańczo przyznają. Wiesz dobrze, że ludzie wciąż próbują zaprzęgać bóstwa – dobre i złe – do wózków, aby ciągnęły te biedne wózki w dół do zakazanych spelunek. Na razie, jeśli nic się gruntownie nie zmieni – zostań tam, gdzie jesteś.
Pegaza należy zostawić tam, gdzie jest jego miejsce.
W sierpniowe noce, w pobliżu gwiazdozbioru Andromedy – świeci jego niepokalana sierść.
fragmenty tekstu Zbigniewa Herberta pt. “Pegaz” z tomu “Król Mrówek”
--- --- --- --- --- --- --- --- --- --- --- --- --- --- --- --- --- --- --- --- --- --- --- --- ---
Na Placu Krasińskich przed Biblioteką Narodową w Warszawie od ponad roku stoi 5 kolorowych pegazów. Autorzy instalacji - Beata i Paweł Konarscy - nawiązali w ten sposób do postaci Zbigniewa Herberta. Pomysłem dla instalacji był esej poety “Pegaz” oraz ubiegłoroczna wystawa jego rysunków zorganizowana w Bibliotece Narodowej ... (link)
środa, 16 września 2009
widoki Starówki

Dziekania - spokojna i cicha uliczka wiodąca wzdłuż południowej ściany katedry św. Jana. Przechodząc bramą dzwonnicy katedralnej pozostawia się za swymi plecami zgiełk i hałas zatłoczonej i pełnej przechodniów ulicy Świętojanskiej ... (link)
sobota, 12 września 2009
Flower by Kenzo

Na Placu Zamkowym zakwitło 150 000 maków. Od 2001 roku marka Kenzo zdobi czerwonymi makami najsławniejsze miejsca świata. Zaczęło się od Paryża, potem były Buenos Aires, Florencja, Hong Kong, Londyn, Lyon, Mediolan, Meksyk, Moskwa, Singapur, Wiedeń. Teraz przyszła pora na Warszawę.
Mając ten widok przed oczami nie sposób nie wspomnieć Makowej Panienki
sobota, 29 sierpnia 2009
czwartek, 27 sierpnia 2009
piątek, 14 sierpnia 2009
środa, 12 sierpnia 2009
jurydyka Bielino

W 1757r. marszałek wielki koronny Franciszek Bielinski założył jurydykę (czyli osadę obok miasta królewskiego, rzadziej nazywaną enklawą na gruntach miejskich, nie podlegającą władzom miejskim i miejskiemu sądownictwu), która przyjęła nazwę od jego nazwiska. Dziś jest to część Śródmieścia. Główną ulicą była Bielińska, która wiodła do granicy miasta - okolice dzisiejszej ulicy Wilczej. W 1770r. zmieniono nazwę Bielińskiej na Marszakowską. Ulica ta niewidoczna na zdjęciu, jest tuż pod stopami fotografującego. Od tamtego czasu okolica nieco się zmieniła ... (link)
sobota, 8 sierpnia 2009
inscenzacja walk powstańczych

Inscenizacja desantu wojsk generał Berlinga na lewy brzeg Wisły, która miał miejsce w połowie września 1944.
W tym czasie odziały Kedywu KGAK płk Radosława walczą zaciekle o utrzymanie przyczółka nad Wisłą. Z pomocą przychodzą mało wydajne desanty Berlingowców, na więcej nie pozwolił Stalin. Brak broni, amunicji, żywności, czy nawet wody był więcej niż dotkliwy. Odcięci od Śródmieścia trwali na przyczółku żołnierze batalionów "Zośka", "Parasol", "Miotła", "Czata49", "Leśnik" i zgrupowania "Kryska" ... (link)
piątek, 7 sierpnia 2009
wtorek, 4 sierpnia 2009
"Graffiti 1944" - mural powstańczy na stadionie Polonii Warszawa

Niezwykłe graffiti na ogrodzeniu stadionu warszawskiej Polonii to jedna z wielu form upamiętniających wydarzenia sprzed 65 lat. Podczas Powstania Warszawskiego wzdłuż muru na ul. Konwiktorskiej w czasie walk o Starówkę do 26 sierpnia przebiegała linia frontu. Dodatkowo w nocy z 21 na 22 sierpnia bataliony "Zośka" i "Pięść" podjęły nieudaną próbę przebicia się przez stadion na Żoliborz, poległo wówczas na płycie boiska 13 powstańców ... (link)
poniedziałek, 3 sierpnia 2009
Pomnik Powstania Warszawskiego

Pomnik przedstawia grupy powstańców zrywających się do walki, budujących barykadę, schodzących do kanału, odcinają się od ceglanych i żelbetonowych form oznaczających ruiny i miejskie budowle.
Duże znaczenie ma fakt umiejscowienia pomnika na Placu Krasińskich. To miejsce dramatycznej ewakuacji 5300 powstańców Grupy Północ i części ludności cywilnej, którzy głównie nocami między 31 sierpnia, a 2 września ewakuowali się kanałami ze Starówki do Śródmieścia i na Żoliborz.
(link)
sobota, 1 sierpnia 2009
1 Sierpnień dzień krwawy

Pierwszy sierpień dzień krwawy
Powstał naród Warszawy
By stolicę uwolnić od zła
I zatknęli na dachy, barykady i gmachy
Biało czerwonych sztandarów las.
O jaka rozkosz się w sercu rozpina
Gdy "Vis" w ręku gra
A "eMPe" nigdy się nie zacina
Wolna Warszawo ma
Bo z krwi naszej powstanie Warszawa
Aby wiecznie żyć
Gdy naród raz chwyci za oręż
Musi wolnym być
Trzeba odejść przez wieko
Bo już Wolę zdobyto
I łunami czerwieni się noc
Stare Miasto już płonie
A nam mdleją już dłonie
Trzeba walczyć lecz nie mamy czym
O jaka rozpacz się w sercu rozpina
Walczyć nie ma czym
Pod czołg z butelką idzie dziewczyna
By zapłacić im
Za zburzoną kochaną stolicę
I za zgliszcza te
I za trupów dziś pełne ulice
Za powstańczą krew
Już Śródmieście się łamie
Niemcy są w każdej bramie
I stawiają Polaków pod mur
Słychać salwy krótkie
Potem jęki cichutkie
Tak to ginie warszawski lud.
Tak to giną warszawiacy
Bohaterscy chłopacy
Co Warszawę wolną chcieli mieć
Pomocy nie przysłali
W ręce wroga wydali
Miast wolności mamy dziś śmierć.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
© zdjęcia chronione prawem autorskim
© all rights reserved







































