piątek, 4 sierpnia 2006

Krzysztof Kamil Baczyński - "Krzyś Zawadzki" (1921-1944)



Urodził się w domu przy ul. Bagatela 10. Od dzieciństwa miał zacięcie do rysunku. Wybierał się na studia do warszawskiej ASP, gdy w 1939 r. ukończył Gimnazjum im. Stefana Batorego. Miał też plany studiować we Francji. Nic nie wyszło, wybuchła wojna. Na początku czerwca 1942r po pół roku znajomości wziął ślub z Basią Drabczyńską w kościele św. Trójcy na Solcu. "Byłem na ślubie Baczyńskich" - wspominał po latach Jarosław Iwaszkiewicz. " Bzy w tym roku kwitły specjalnie obficie i zjawiłem się na tym obrządku z ogromnym snopem tych kwiatów. Po ślubie powiedziałem do kogoś: właściwie wyglądało to nie na ślub, ale na pierwszą komunię. Oboje Baczyńscy, bardzo młodzi, wyglądali jeszcze młodziej, a ponieważ oboje byli niewielkiego wzrostu, rzeczywiście zdawało się, że to dwoje dzieci klęczy przed ołtarzem".
Powstanie zastało go w okolicach pl. Teatralnego. Nie mógł przebić się do swojego oddziału. Zginął 4 sierpnia trafiony w głowę około godziny 16 przy pałacu Blanka, który dzień wcześniej zdobył z oddziałem.
Jego żona Basia została ciężko ranna 31 sierpnia odłamkiem, zmarła 1 września.
Hm. Stanisław Sieradzki "Świst" wspomina: „Na Powstanie Warszawskie nie jest w batalionie "Zośka", bo 'Andrzej Romocki' - dowódca kompanii, wiedząc że to jest wielki poeta polski, chciał go dla Polski uchować. I mam ten rozkaz, w którym 'Andrzej Morro' pisze: „Zwalniam 'Krzysia Zielińskiego' - taki miał pseudonim - od obowiązków szturmowca, i powierzam mu obowiązki oficera oświatowego kompanii”. Krzysztof jak się o tym dowiedział to się obraził: „Co ja? Politruk? Ja musze walczyć!” A walczył w wielu akcjach. I wtedy on poprosił o zwolnienie z batalionu i dostał przeniesiony do batalionu "Parasol". Tam został zastępcą dowódcy plutonu, a gdy Powstanie wybuchło z czterem chłopcami nie doszedł do batalionu na Woli. Ponieważ Niemcy na placu Teatralnym go okrążyli i nie miał wyjścia - musiał walczyć w Śródmieściu. Wstąpił do oddziału Armii Krajowej "Gozdawa". I tam 4 sierpnia - czwartego dnia Powstania - na stanowisku bojowym niedaleko pałacu Blanka, Niemiec go wypatrzył... strzał w głowę - zginął na miejscu!”
"Jeno wyjmij mi z tych oczu
szkło bolesne - obraz dni,
które czaszki białe toczy
przez płonące łąki krwi.
Jeno odmień czas kaleki,
zakryj groby płaszczem rzeki,
zetrzyj z włosów pył bitewny,
tych lat gniewnych
czarny pył."

2 komentarze:

Franek pisze...

A nie urodzil sie przypadkiem w 1921 ?

przewodnikpokrakowie pisze...

Dziękuję za tę notkę.

Related Posts with Thumbnails

© zdjęcia chronione prawem autorskim

© all rights reserved